Recenzja produktu
Po prostu fantastycznie!
Jakie były Twoje zastrzeżenia w związku z tą recenzją?
Mam 50 lat, mój kręgosłup i stawy ledwo wytrzymują ciężar ciała z powodu reumatycznych i ortopedycznych schorzeń. W 2022 roku przeszłam udar mózgu z porażeniem połowiczym, które nieco się poprawiło, ale nadal mam bardzo poważne ograniczenia (jestem osobą niepełnosprawną i wymagam opieki). Przez całe życie cieszyłam się codziennym przebywaniem na łonie natury: wędrówkami, wspinaczką górską, spacerami, joggingiem, hodowlą zwierząt… Jednak 3 lata temu uraz stopy całkowicie mnie „zatrzymał” i od tego czasu choroba postępuje bardzo szybko. Od około 2 lat jestem uzależniona od chodzika i oczywiście „muszę” się „męczyć” na przełaj przez lasy i wzgórza, żeby w ogóle poradzić sobie z obecną sytuacją. Ale każdy chodzik, którego wcześniej używałam, po prostu zawodził przy każdym uderzeniu i przewracał się – razem ze mną. Około pół roku temu mój mąż natknął się na Trionic w internecie. Byliśmy pod wrażeniem precyzji wykonania. Mogłam go wypróbować z drugiej ręki w czyimś domu i byłam zachwycona. Każdy krawężnik, każdy korzeń, kretowisko, pagórki, kamieniste ścieżki – wszystko to było bułką z masłem z Veloped Trekiem. Dwa tygodnie temu zebrałam się na odwagę i wspięłam się z mężem stromą leśną ścieżką do zamku, a także spacerowałam po nierównym terenie łąki. Jasne, sama bym tego nie zrobiła, ale z żadnym innym chodzikiem nie byłoby to możliwe. Dziękuję pracownikom Trionic, których zaangażowanie przywróciło mi odrobinę radości w życiu. Wielkie dzięki.
