Recenzja produktu
Idealna pomoc w rehabilitacji
Jakie były Twoje zastrzeżenia w związku z tą recenzją?
Pierwsze wrażenie: bardzo solidna konstrukcja prywatnego odrzutowca, starannie wykończona. Rama się nie chwieje i wydaje się bardzo sztywna. Jedyne, do czego mam zastrzeżenia, to koła nie są metalowe, a raczej plastikowe. Zaślepki łatwo się odkręcają, wymagają kleju superglue. Wiem, że większość wózków sklepowych ma plastikowe koła zamiast metalowych, ale nie jestem do końca przekonany co do trwałości chodzika tego typu. Cóż, czas pokaże.
Problem z regulatorem sekcji przednich kół polega na tym, że miał on tendencję do przesuwania się zarówno w górnej, jak i dolnej pozycji, ponieważ blokada wysuwania nie trzymała się dobrze. Ponieważ używam Veloped głównie w pozycji neutralnej, wywierciłem otwór w regulatorze przesuwnym, aby zabezpieczyć go śrubą, co działa idealnie. Sugerowałbym, aby dział projektowy/inżynieryjny Trionix po prostu usunął suwak terenowy z produkcji lub uprościł regulator, nie używając suwaka, a jedynie prostego uchwytu. Mniej znaczy więcej.
Jeśli chodzi o ogólne wrażenia, zewnętrzny kąt pochylenia tylnych kół zapewnia większą stabilność. Idealny na rajdy, albo po prostu do lądowania przy bocznym wietrze po turbulentnym locie :-)
Zdjąłem przesuwane siedzisko, żeby zrobić miejsce na wyjmowany kosz na zakupy lub tylną okładkę aparatu. Uchwyt na laskę jest bardzo przydatny do transportu statywu.
Przekonałem się, że skręcanie rękami jak na kierownicy nie jest tak proste, jak po prostu obracanie tułowiem między tylnymi kołami. Przednie koła utrzymuję w środkowej pozycji neutralnej, pomiędzy jazdą terenową a miejską, co zapewnia komfort prowadzenia zarówno w centrum handlowym, na chodniku, jak i w lesie.
Ten Veloped to dla mnie idealny pomocnik rehabilitacyjny, który pomaga mi w powrocie do chodzenia.
Veloped przyciąga wzrok ciekawskich osób z Instagrama. Nie kuleję już z laską, więc od samego początku zacząłem chodzić z tym wózkiem. Jest fajny, wygląda świetnie, nie przeszkadza mi już moja niepełnosprawność, nie wygląda jak tani chodzik, a raczej jak supernowoczesne rozszerzenie, które odsuwa wszystkie chodziki na dalszy plan.
