Opinie klientów – co użytkownicy Trionic mówią o swoich chodzikach rehabilitacyjnych
Dowiedz się, co prawdziwi klienci chodzików powiedzieli o swoich zakupach i doświadczeniach zakupowych w Trionic. Dokładamy wszelkich starań, aby zadowolić każdego klienta!
-
Ocena:
Jakie były Twoje zastrzeżenia w związku z tą recenzją?
Łatwiejsza, bardziej codzienna zabawa
Naprawdę pomyśleli o użytkowniku! Wszystko jest dobrze przemyślane, a dzięki mojemu Velopedowi odważę się wyjść do ludzi i nie rezygnować z niektórych aktywności. Jestem bezpieczniejsza, szczęśliwsza, co oznacza też, że potrzebuję mniej pomocy od otaczających mnie osób! Gorąco polecam!
Poleć ten produkt opinia znajomemu:
-
Ocena:
Jakie były Twoje zastrzeżenia w związku z tą recenzją?
Ten chodzik jest niezwykle wytrzymały i był używany na bardzo trudnym terenie. Bez niego nie bylibyśmy w stanie odbyć naszych spacerów ani zobaczyć tak pięknych widoków. Poddaliśmy go trudnym testom i nigdy nas nie zawiódł.
Poleć ten produkt opinia znajomemu:
Ekipa Trionic bardzo szybko odpowiadała na nasze pytania i dostarczała wszelkie dodatkowe akcesoria, o które prosiliśmy.
Jeśli lubisz spacery na świeżym powietrzu i po naturalnych ścieżkach, ten chodzik jest właśnie dla Ciebie.
-
Ocena:
Jakie były Twoje zastrzeżenia w związku z tą recenzją?
Wolność!
Poleć ten produkt opinia znajomemu:
Zamówiłam mojego Trionic Veloped Treka w poniedziałek i dotarł do Wielkiej Brytanii w piątek, zgodnie z obietnicą. Jest absolutnie wspaniały, wytrzymały i dobrze zaprojektowany, łatwy w obsłudze i bez problemu radzi sobie z nierównym terenem. Dał mi swobodę i pewność siebie, pozwalając mi odkrywać piękne lasy i plaże w hrabstwie, w którym mieszkam, a w trybie „miejskim” mogę też zwiedzać miasteczka i miasta!
Bardzo dziękuję.
Pam
-
Ocena:
Jakie były Twoje zastrzeżenia w związku z tą recenzją?
Stenoza kanału kręgowego, złamany kręgosłup, krwiak rdzenia kręgowego, 4 operacje kręgosłupa i prawie roczny paraliż nie były w stanie mnie powstrzymać. Ten produkt dał mi życie – mogę wędrować, biwakować, jeździć komunikacją miejską i nadal poruszać się samodzielnie. Idealnie mieści się w moim małym samochodzie, a także na bagażniku rowerowym. Zamierzam kupić Walkera 12er przed końcem roku. DZIĘKUJĘ.
Poleć ten produkt opinia znajomemu:
-
Ocena:
Jakie były Twoje zastrzeżenia w związku z tą recenzją?
Nowe chwyty pasują i działają idealnie. Ich montaż był łatwy, ale mam pewne umiejętności mechaniczne.
Poleć ten produkt opinia znajomemu:
Posiadam swój 12-calowy rower od około sześciu lat i ukończyłem nim 5 maratonów (26,2 mili). Szacuję, że przeszedłem nim prawie 3500 mil i zaczyna się zużywać, stąd potrzeba nowych chwytów.
Mam zestaw 14-calowych kół, które zakładam podczas maratonu. Przez większość czasu korzystam z 12-calowych kół, ponieważ są one nieco łatwiejsze do włożenia i wyjęcia z samochodu. Jednak 12-calowe opony są dość zużyte, więc zbliża się czas wymiany.
Balkon umożliwił mi podróżowanie po całym świecie, w tym po tak różnorodnych miejscach, jak brukowane ulice Europy, wyspy Galapagos i szlaki Afryki. Zdecydowanie odmienił moje życie!
Mam problem z prawidłową regulacją hamulców po wymianie linki hamulcowej.
-
Ocena:
Jakie były Twoje zastrzeżenia w związku z tą recenzją?
Niedawno kupiłem Veloped Trek i jestem zachwycony. Zarówno doradztwo, jak i obsługa były pierwszorzędne, a produkt jest doskonały. Choruję na stwardnienie rozsiane i chodzę z trudnością, korzystając z laski lub balkonika. Trek otworzył przede mną szlaki i ścieżki, którymi chodziłem przed chorobą. Jak dotąd radzi sobie z każdym napotkanym zagrożeniem, a ja mogę chodzić znacznie szybciej i dalej niż z laską. Nie mogę się nachwalić Trionic.
Poleć ten produkt opinia znajomemu:
-
Ocena:
Jakie były Twoje zastrzeżenia w związku z tą recenzją?
Chciałbym dać Trionic Trek 10 gwiazdek!
Byłam pod ogromnym wrażeniem szybkiej dostawy. Wyglądała, jakby była robiona specjalnie dla mnie, a kotek już zajął przedni koszyk! Do zestawu dołączone były dwie torby transportowe, a dodatkowe akcesoria zdecydowanie były warte swojej ceny.
Poleć ten produkt opinia znajomemu:
Dziękuję za troskę i jakość wykonania!
-
Ocena:
Jakie były Twoje zastrzeżenia w związku z tą recenzją?
Tęsknię za moimi supersilnymi nogami, za możliwością pokonywania wielu kilometrów w terenie leśnym bez zmęczenia. Za możliwością długich spacerów z psem. Za możliwością stawiania długich kroków i cieszenia się naturą.
Poleć ten produkt opinia znajomemu:
Nigdy już nie będę tak szybko chodzić, ale z Velopedem mogę przejść kilometr lub dwa, a nie tylko jakieś 400-500 metrów. Mam stosunkowo łagodny EDS, ale po 55. roku życia nogi szybko się pogorszyły. Teraz mam 58 lat i zacząłem się godzić.
Bez mojego przyjaciela Velopeda nie przeszedłbym dalej niż do skrzynki pocztowej.
-
Ocena:
Jakie były Twoje zastrzeżenia w związku z tą recenzją?
Mam Velopeda dopiero od tygodnia i codziennie robię sobie małe wycieczki po mieście i bieżni… Po kleszczowym zapaleniu opon mózgowych i zapaleniu opon mózgowych moja równowaga nie jest już taka jak kiedyś, do tego mam artrodezę stopy, która się nie zagoiła, więc od 3 lat nie mogę spacerować. Pomimo mokrych liści, kłód i kamieni, czuję się całkowicie bezpiecznie podczas spacerów. Nie można być bardziej usatysfakcjonowanym – pożegnanie z wózkiem inwalidzkim podczas spacerów i zwiedzania miasta.
Poleć ten produkt opinia znajomemu:
-
Ocena:
Jakie były Twoje zastrzeżenia w związku z tą recenzją?
W końcu można znów być aktywnym w sposób zrelaksowany!
W wieku 54 lat, z powodu nagłej choroby, w bardzo krótkim czasie przekształciłem się z aktywnego sportowca w osobę chodzącą niepewnie, stawiającą małe, szeroko rozstawione kroki i odczuwającą ból. To powolne i forsowne chodzenie spowodowało u mnie również poważne zapalenie ścięgna Achillesa, tworząc błędne koło.
Poleć ten produkt opinia znajomemu:
Ponieważ uwielbiam spacery na łonie natury i potrzebuję środka transportu, aby zrobić zakupy bez samochodu, mój wybór natychmiast padł na Veloped. Dla mnie to Porsche wśród chodzików. Jest naprawdę drogi, ale zakup był absolutnie wart swojej ceny! Bardzo pomocne było to, że wszystko zostało dostarczone w stanie zmontowanym i musiałem tylko dokręcić kółka. Decyzja o wyborze rozmiaru L, wbrew zaleceniom otrzymanym e-mailem, była słuszna, ponieważ mogę wybierać między różnymi ustawieniami wzrostu, dopasowanymi do mojej budowy ciała i proporcjonalnie długich nóg, i czuję się bardziej elastyczny.
Po zaledwie trzech dniach przyzwyczajenia się (również do wyglądu ludzi wokół mnie), przeszedłem 6 km, nawet po żwirowych ścieżkach! I byłem błogo szczęśliwy. W końcu znów mogę patrzeć prosto przed siebie, bez konieczności patrzenia na ziemię i wszelkie nierówności przy każdym kroku. Jeśli się potknę lub schylę, wystarczy odruchowy, mocny chwyt i mogę iść dalej, bez momentu szoku, który zawsze miałem wcześniej. I bez strachu przed upadkiem. Najwyraźniej przednie koło w odpowiednim momencie sygnalizuje mojemu mózgowi, jaka jest jakość podłoża – koła wyczuwają ją za mnie – dzięki czemu mam mniej problemów z nierównościami.
W ciągu pierwszych dziesięciu dni przeszedłem 60 km – i wyraźnie widzę, jak dobrze mi robi ten dodatkowy ruch. Spacer na łonie natury. Stopy są odciążone, ścięgna Achillesa się goją.
Na zakupy wystarcza koszyk. Wracam do domu szczęśliwy, a nie kompletnie wyczerpany i bliski łez z wysiłku chodzenia. Dzięki treningowi mój chód poprawił się.
Veloped jest ciężki, a dzięki 14-calowym kołom jest na tyle stabilny, że nie przewróci się na bok razem ze mną (1,83 m wzrostu, 89 kg), jeśli stracę równowagę. Jednocześnie jest niesamowicie zwrotny, więc mogę przejechać przez wąskie alejki w supermarketach, choć przy kasach korzystam z funkcji składania, w przeciwnym razie utknę. Do tej pory zawsze wybierałem jednak ustawienie z jednym kołem do góry, czyli lżejsze.
Waga może czasami stanowić problem, jeśli chodzi o siłę, ponieważ wiele chodników jest tu bardzo wąskich i pochyłych, przez co Veloped ściąga na bok. Regulacja hamulców jest dla mnie trochę trudna, ponieważ mam słabe dłonie i czasami potrzebuję kilku prób. Wydają się też nieco niestabilne, jeśli chodzi o materiał, z którego są wykonane, ale przez pierwsze 2 miesiące wszystko działało bardzo dobrze.
Jedynym prawdziwym minusem jest siodełko, które uważam za niewygodne i po którym spodziewałem się czegoś więcej (nie wiem, jak można je zaprojektować bez utraty elastyczności). Zanim kupiłem Velopeda, wypróbowałem go na taborecie w domu, żeby sprawdzić, czy potrzebuję wygodnego siedzenia – i nie pomyślałem o tym, że Veloped ma twardy pałąk, który wbija się w dolną część pleców. Szeroki pas siedziska boleśnie wrzynał mi się w uda, przez co mogłem siedzieć tylko na „krawędzi pośladków”, zamiast porządnie usiąść. Ledwo też mogłem się przecisnąć między uchwytami. Jak osoby ważące do 150 kg mają na nim siedzieć, jest dla mnie zagadką. Dlatego wziąłem z opakowania kawałek pianki chroniącej siedzisko, włożyłem go do dopasowanej kolorystycznie torby i wsunąłem w szczelinę między siedziskami – i w ten sposób stał się dla mnie wygodniejszy. Jest w zupełności wystarczający na krótkie wypady, a jednocześnie zachowuje elastyczność.
Dzięki mojemu Velopedowi znów odważę się planować podróże. To wyzwanie w transporcie publicznym, ale działa. Już odbyłem pierwszą podróż pociągiem.


